5/07/2015

powroty do życia i odwieczne idiotyczne starcie pt. 'Cracovie vs. Varsovie'.






[zdj. pt.: Tomasz, słońce i krzywy Pałac Kultury]


Za każdym razem, kiedy wracam do mojej bezpiecznej przystani (czyt. mojego domu rodzinnego) borykam się z dwoma, tak naprawdę całkowicie wykluczającymi się wzajemnie problemami - z jednej strony ciężko, po kilku dniach sielanki jest wrócić. Wrócić do życia, do otaczającej mnie rzeczywistości, do mojej nowej, krakowskiej rzeczywistości. Natomiast z drugiej strony, 'sielankując', każdego dnia coraz mocniej tęsknie za moim pięknym, śmierdzącym, zanieczyszczonym Krakowem, którego nie zamieniłbym na nic innego. Czy to początek choroby psychicznej? Rozdwojenie jaźni? Sam nie wiem...


W domu jest super (już miliard razy o tym pisałem), ale po kilku dniach tęskni się za krakowskim gnojowiskiem. W tym roku z premedytacją przedłużyłem sobie majówkę, bo mogę! Nie ukrywam, że ciężko się wyjeżdża, ale mimo wszystko jakaś tam część potrzebuje powrotu. Mimo wszystko nie przypuszczałem, że tak szybko się zaklimatyzuję, zadomowię. Ale ja nie o tym dzisiaj. Od kilku dni rozkminiam często zadawane pytanie: "Co lepsze - Kraków, czy Warszawa?". W związku z moją ostatnią szybką wizytą w STOLYCY zacząłem się nad tym zastanawiać. Bo może rzeczywiście któreś lepsze? No ale które?

Nie ukrywam, że od zawsze dość mocno irytuje mnie starcie WARSZAWA - KRAKÓW. Bo powiedzcie mi, tak szczerze, w miarę obiektywnie, na spokojnie jak, no jak można w ogóle zestawić ze sobą te dwie 'polskie mieściny'? W jaki sposób je porównać? Czy fakt, że to jedne z najbardziej popularnych polskich miast pozwala na takie zestawienie? Czy historia na to pozwala? W moim mniemaniu nie.

To dwa piękne, ale zupełnie inne miasta. Obydwa piękne na swój sposób, obydwa wyjątkowe. Kraków - stary, historyczny przeklimatyczny. Miasto królów. W powietrzu odczuwalna niesamowita artystyczna, podniosła aura. Z resztą to powietrze to i smogiem przesiąknięte i właśnie tym artyzmem, bo nie ukrywajmy toż to miasto artystów, sztuki jest. Piękne miejsca. A Warszawa? Warszawa to stolica. Warszawa jest taka... europejska. Warszawa to pęd, pośpiech, ogromne firmy, pewnie i jakieś tam gwiazdy, celebryci. Tak, wystarczy spędzić tam jeden dzień, żeby to odczuć. Jest nowoczesna i piękna, nie ukrywajmy tego. A najśmieszniejsze jest to, że tego całego konfliktu, rywalizacji, czy porównywania nie nakręcają sami tubylcy, a wszyscy dookoła. Tak mi się przynajmniej wydaje. Bo po co niby zestawiać ze sobą te dwa miasta? Obydwa są ładne, obydwa fajne, wyjątkowe i potrzebne -  I think so. 



~

PHOTO BY JULIA BAMBYNEK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz