Zgodnie z zapowiedzią, prezentuję drugą i ostatnią już część moich wakacyjnych propozycji filmowych. Podobnie jak poprzednio są to produkcje dobre, bardzo dobre i być może nie każdemu znane - co nie zmienia faktu, że są one zdecydowanie warte uwagi i poznać je trzeba. Bo nie sztuką jest polecać klasyki. Klasyki poleca każdy, ja też. Bo klasyki trzeba polecać, ale ile można je oglądać? Prezentowane przeze mnie produkcje, to filmy do śmiechu, płaczu, przytulania i zamulania. Filmy dobre na randkę i na samotny wieczór. Czego chcieć więcej? Niczego. Wystarczy odpalić i oglądać. Bo warto.

