Styczeń to dziwnie polski miesiąc. Nie przypominam sobie, żeby którakolwiek odsłona moich perełek miesiąca była aż tak wypełniona polskimi wykonawcami i polskim językiem. Ale to chyba dobrze, lubię odkrywać nasze rodzime perły. Takie diamenciki... bo tych, w dzisiejszej notce najnormalniej w świecie nie brakuje. Jest lirycznie, czasami nieco mrocznie, jest pięknie - bo jakby inaczej? Zamknijcie oczy i odlećcie, tak styczniowo. Razem ze mną. Miłego słuchania! :)
1/31/2016
1/28/2016
1/26/2016
ciekawe miejsce: CHARLOTTE
1/24/2016
JOY - recenzja filmu.
Jennifer Lawrence chyba polubiła się z reżyserem Davidem O. Russellem. To już trzeci film, który robią razem. Trzeci hit kinowy. I trzeci, dzięki któremu Jennifer ma bardzo dużą szansę na Oscara. Raz się udało ("Poradnik Pozytywnego Myślenia"). Jak będzie tym razem? Czy historia kobiety, która wymyśliła mopa i zbudowała imperium z akcesoriami domowego użytku, zapewni jej drugą statuetkę? Okażę się. Wracając do filmu - czy warto go obejrzeć? I o czym właściwie jest? Odpowiedź znajdziecie kilka wersów niżej....
1/21/2016
"Modna i już! Moda w PRL" - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie
Od kilku dobrych tygodni w Muzeum Narodowym w Krakowie możemy oglądać najnowszą wystawę "Modna i już! Moda w PRL". Nie ma co ukrywać - już teraz (pomijając fakt, że od premiery minęło zaledwie niecałe pięć tygodni) można z całym przekonaniem powiedzieć, że odniosła wielki sukces. Przyciąga pasjonatów i pasjonatki mody z całej Polski, bo mimo że to na pozór, tak mało skomplikowany pomysł - czegoś takiego jeszcze nie było. Nie ukrywam, że na wystawę tę poszedłem z dość dużymi oporami (starałem się wymigać jak mogłem), raczej w charakterze osoby towarzyszącej. Modą się trochę interesuję, ale raczej męską, poza tym bez przesady, żeby aż na wystawy modowe chadzać... Jak się okazało, po kilkudziesięciu minutach wyszedłem naprawdę zadowolony. Dlaczego? Czym mnie kupiono?
Etykiety:
ciekawe miejsce,
ciekawe wydarzenie,
fashion,
Felieton,
fotorelacja,
inspiracja
1/19/2016
(mini)rozpacz studenta.
Styczeń, to miesiąc, za którym, tak delikatnie mówiąc, studenci nie przepadają. Nie dość, że trzeba wrócić do życia, do szarej rzeczywistości po tej świątecznej sielance, to już na dzień dobry dostaje się w pysk, bo przecież styczeń, to miesiąc zaliczeń, prezentacji, kolokwiów i pierwszych egzaminów. I co w tym złego? I co w tym dziwnego? Przecież każdy student powinien żyć ze świadomością, że właściwie to całe studiowanie właśnie do tego się sprowadza. Że trzeba to zrobić, zdać, napisać, powiedzieć i mieć to z głowy. I studiować dalej...
1/17/2016
MOJE CÓRKI KROWY - recenzja filmu.
"MOJE CÓRKI KROWY", to film, w którym zakochałem się od pierwszego zwiastunu. I to nie dlatego, że gra w nim Agata Kulesza, którą uwielbiam. To dlatego, że poczułem, iż będzie to produkcja o życiu, ze smakiem, bez przedobrzenia. Produkcja szczera i bezpośrednia. Spodobało mi się, kiedy reżyserka w jednym z wywiadów powiedziała, że tak naprawdę opowiada swoją historię z takim śmiechem przez łzy... i właśnie wtedy stwierdziłem, że to będzie COŚ. Po "CÓRKACH DANCINGU" przeżyłem wielki zawód i ze strachem poszedłem na drugi polski film - jak było tym razem? Czy warto spędzić czas z Córkami - Krowami?
1/14/2016
sad boy.
Zima. Przyszła tak niespodziewanie. Niespodziewanie, jak zwykle. Bo kto by pomyślał, że w styczniu minusowe temperatury? Jakby to powiedział mój współlokator: bezczelstwo! Tak, bezczelstwo w czystej postaci. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - co to za zima? Śnieg spadł dosłownie symbolicznie. Ledwo przysłonił chodniki, trawniki... Temperatura była niska, ale z drugiej strony - nie przesadzajmy. Większość z nas pamięta jeszcze takie prawdziwe zimy, kiedy rzeczywiście było biało, zaspy sięgały kilku metrów (przynajmniej na Podkarpaciu), a mróz z prawdziwą złośliwością szczypał policzki i nos. Większość z nas pamięta jeszcze białe, prawdziwie białe, śnieżne święta Bożego Narodzenia. Kiedy wracając ze szkoły wrzucało się koleżanki do zasp, ten ich płacz i zemsty. Albo wojny na śnieżki - jedna paczka przeciwko drugiej. Lepienie bałwana. Kiedy ze szkoły wracałeś niemalże biegiem, by szybko zjeść obiad, wziąć sanki i świetnie się bawić z przyjaciółmi... tak po prostu, tak beztrosko, bez końca. Czasami, ba - coraz częściej, bardzo żałuję, że się starzeję, że to wszystko przeminęło i w sumie, że zimy już nie takie, jak kiedyś....
Kończąc moje wynurzenia na temat przemijania, prezentuję Wam efekty ponownej współpracy z Piotrem Karwatem. Wykorzystaliśmy mroźny dzień, z dużą ilością smogu, żeby stworzyć smutną zimową sesję. Zimy już nie ma, ale zdjęcia zostały!
Etykiety:
fashion,
fotorelacja,
KINGowe rozkminy,
moda,
zdjęcia,
życie
1/12/2016
ZŁOTE GLOBY - krótki przegląd tego, co najważniejsze.
ZŁOTE GLOBY, to jedne z najważniejszych nagród przyznawanych za produkcje kinowe i telewizyjne. Od Oscarów różnią się tym, że zwycięzców wybiera nie Akademia Filmowa licząca kilka tysięcy członków, a Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej w liczbie ponad stu członków. Mimo to, bardzo często mówi się, że to zwiastun Oscarów, a zwycięzcy (głównie w najważniejszych kategoriach) najnormalniej w świcie się powtarzają. Jest to prawda, ale od kilku lat, Akademia, jakby specjalnie, przyznaje nieco inne nagrody - więc jest to utrudnienie.... Jak było w tym roku? Kto dostał najważniejsze nagrody?
Etykiety:
ciekawe wydarzenie,
gala rozdania nagród,
opinia,
Telewizja,
zdjęcia
1/10/2016
CÓRKI DANCINGU - recenzja filmu.
Po niemal miesiącu przerwy wracam do kina. "Córki Dancingu", to film, który, nie ukrywam, bardzo, bardzo mnie zaintrygował. Zwiastun pokazał, że będzie to wielka petarda. Debiut reżyserski. Ciekawy temat, taki inny... Muzyka, fenomenalna obsada, cudowny koloryt. Nie umieściłem go w moim zestawieniu produkcji, które warto zobaczyć na początku nowego roku, bo całkowicie o nim zapomniałem, jak się teraz okazało - słusznie.... bo koło petardy, film ten, nawet nie leżał.
1/07/2016
"A Head Full Of Dreams" - recenzja najnowszej płyty COLDPLAY.
Myślę, że każdy zna brytyjski zespół COLDPLAY. Na scenie są już osiemnaście lat. Bawią, wzruszają, porywają wypełnione pop brzegi stadiony całego świata. Budzą kontrowersje, bo nie boją się eksperymentować, bo próbują różnych dźwięków. Tracą i zyskują nowych fanów. Ze skrajności w skrajność. Mają fantastycznego wokalistę, który z jednej strony nieziemsko... fałszuje, a z drugiej koi głosem, jak nikt inny. I za to im chwała.... Nadszedł czas na następny, siódmy studyjny album. Jaki jest? Czy warto go słuchać? Już na wstępie - starzy fani mogą nie być zachwyceni, ale ci nowi, od 3 płyt, myślę, że podzielą moje zdanie.
1/05/2016
WRÓG LUDU - recenzja spektaklu Narodowego Starego Teatru.
Ciągle mówię o tym, jak bardzo lubię teatr, że staram się co jakiś czas (tak w miarę możliwości) do niego chodzić... i jakiś czas temu zorientowałem się, że od mojej ostatniej wizyty w jakimkolwiek (nie mówię nawet o narodowym) teatrze minęło naprawdę sporo czasu, a to trochę wstyd. Stwierdziłem, że mikołajki będą doskonałym momentem na zakup biletów do Narodowego Teatru Starego (w międzyczasie miałem przyjemność obejrzenia lekkiej sztuki w Teatrze Variete). Pojawiło się pytanie: co warto obejrzeć? Propozycji nie brakuje. Wiedziałem na pewno, że skuszę się na coś w reżyserii Jana Klaty, bo "Oresteja", którą widziałem ponad 4 lata temu ciągle we mnie jest i nie wyjdzie prędko (istny majstersztyk, który polecam każdemu!). Co wybrałem? Najnowszy spektakl pana Klaty - "Wróg Ludu" - co sądzę? Czy to udany spektakl? Przekonajcie się sami troszeczkę niżej...
Etykiety:
ciekawe wydarzenie,
inspiracja,
KINGowe rozkminy,
Narodowy Teatr Stary,
opinia,
recenzja,
teatr
1/02/2016
grudniowe muzyczne perełki.
Drugi dzień nowego roku. Grudzień, to miesiąc kolęd i świątecznych piosenek, którymi byliśmy zamęczani - z resztą, prawda jest taka, że sami się nimi katowaliśmy. Taki to grudniowy urok. Podtrzymując swoją tradycję, pragnę podzielić się tym, czego (poza wszystkim, co świąteczne) słuchałem, bo okazuje się, że było tego trochę... Oto kilka moich propozycji:
Subskrybuj:
Posty (Atom)















