1/14/2016

sad boy.



Zima. Przyszła tak niespodziewanie. Niespodziewanie, jak zwykle. Bo kto by pomyślał, że w styczniu minusowe temperatury? Jakby to powiedział mój współlokator: bezczelstwo! Tak, bezczelstwo w czystej postaci. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - co to za zima? Śnieg spadł dosłownie symbolicznie. Ledwo przysłonił chodniki, trawniki... Temperatura była niska, ale z drugiej strony - nie przesadzajmy. Większość z nas pamięta jeszcze takie prawdziwe zimy, kiedy rzeczywiście było biało, zaspy sięgały kilku metrów (przynajmniej na Podkarpaciu), a mróz z prawdziwą złośliwością szczypał policzki i nos. Większość z nas pamięta jeszcze białe, prawdziwie białe, śnieżne święta Bożego Narodzenia. Kiedy wracając ze szkoły wrzucało się koleżanki do zasp, ten ich płacz i zemsty. Albo wojny na śnieżki - jedna paczka przeciwko drugiej. Lepienie bałwana. Kiedy ze szkoły wracałeś niemalże biegiem, by szybko zjeść obiad, wziąć sanki i świetnie się bawić z przyjaciółmi... tak po prostu, tak beztrosko, bez końca. Czasami, ba - coraz częściej, bardzo żałuję, że się starzeję, że to wszystko przeminęło i w sumie, że zimy już nie takie, jak kiedyś....

Kończąc moje wynurzenia na temat przemijania, prezentuję Wam efekty ponownej współpracy z Piotrem Karwatem. Wykorzystaliśmy mroźny dzień, z dużą ilością smogu, żeby stworzyć smutną zimową sesję. Zimy już nie ma, ale zdjęcia zostały!







  










© PIOTR KARWAT


TK.

13 komentarzy:

  1. Przyjemne zdjęcia :)
    Ogólnie wolę gdy nie ma śniegu, bo to zawsze jest utrudnienie w komunikacji samochodowej. Ale znów krajobraz zimowy jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna sesja, uwielbiam taki klimat czarno białych zdjęć... no i... ciacho z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. też bardzo mi przykro, że już nie ma prawdziwych zim (mam nadzieję, że kiedyś nas jeszcze zaskoczy ;) )
    świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem świetne zdjęcia! Obserwuje Twojego bloga od dłuższego czasu i muszę powiedzieć, że wchodzę na niego kilka razy dziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetną sesja. Rozumiem o czym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No reason to be sad!! Luv that look!! The scarf looks amazing on you! Wonderful and emotional pictures :)

    xx
    Martin

    OdpowiedzUsuń
  7. Qurcze, faktycznie jesteśmy starzy a pewne rzeczy już nie wrócą- ale jakby nie było mieliśmy fajne dzieciństwo ;).
    Bardzo dobre i klimatyczne zdjęcia. Zdjęcia na tle śniegu mogą być kiedyś warte miliony!

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie za zimą tęsknisz, tylko za wspomnieniami z dzieciństwa i za beztroską :) strach pomyśleć co będzie gdy będziemy mieć 60 lat, dopiero tęsknota się powiększy.
    pozdrawiam
    madrzej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie napisane oraz świetne zdjęcia idealnie pasujące do tematu przemyślenia

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie parę tygodni temu była taka prawdziwa zima. Co prawda krótko, bo kilka dni - ale dzieci jeździły na sankach, bałwany stanęły na osiedlu, śnieżki poszły w ruch... Największą jednak różnicą jest to, że dzisiejszą i wczorajszą zimę dzieli kilka, a nawet kilkanaście lat. Teraz nie rzucam się śnieżkami, a próbuję dostrzec przez okno rzucające się nimi dzieci... To dlatego zima się zmieniła. Bo jesteśmy tylko dorosłymi obserwatorami i nie uczestniczymy w niej tak aktywnie, jak kiedyś. Tylko dlatego wydaje nam się gorsza niż za dawnych lat.

    OdpowiedzUsuń