Czy potrzeba drugiej osoby, miłości, samorealizacji, spełnienia, a przede wszystkim stabilizacji, i bezpieczeństwa, to tak wiele? Okazuje się, że miewamy zbyt wygórowane oczekiwania…
Historia malarki Margaret Keane (w tej roli Amy Adams) i jej drugiego męża Waltera Keane (Oscar Waltz). Opowieść pełna smutku oparta na autentycznych wydarzeniach, ukazująca życie kobiety, która pragnęła tylko i wyłącznie szczęścia… no i trochę możliwości pokazania światu swego talentu. Ogromnego talentu do ukazywania ludzkich emocji, bólu, smutku i strachu, zawartego w wielkich dziecięcych oczach. Żyjąca w cieniu męża Margaret walczy o uznanie i o odwagę, by wyzwolić się spod wpływu mężczyzny, który zawładnął jej życiem. Doskonałego przedsiębiorcy, uwodzącego tłumy kobiet. Mężczyzny, który zdominował cały jej świat, skradł serce i zabrał to, co miała tylko ona - obrazy ukazujące dzieci o tajemniczych, wielkich oczach. Oczach, które widziały zbyt wiele. Margaret początkowo zaślepiona miłością do męża, później już zastraszona, zamykała się całymi dniami na strychu i tworzyła… dla niego - tyrana, który z niezwykle irytującym uśmiechem na twarzy wmawiał światu, że to jego twórczość. A co w tym wszystkim jest najgorsze? Walter naprawdę wierzył w to, że obrazy są jego autorstwa. Tak bardzo marzył o tym, by mieć talent, że w pewnym momencie jego życie zamieniło się w prawdziwy obłęd, fanatyzm, a jednocześnie spektakl.
To film niezwykle smutny. Smutny jeszcze bardziej, dlatego, że historia jest prawdziwa. Ale ukazany w dość zabawny i przerysowany sposób, co absolutnie nie jest jego wadą, a wielką zaletą. Taki śmiech przez łzy. Wspaniały klimat, piękne zdjęcia. Soundtrack to kolejne mistrzostwo świata. Muzyka idealnie oddaje wszystkie nastroje - te dobre, te złe, a piosenka pt BIG EYES Lany del Rey to arcydzieło. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem takie ciarki na całym ciele - uwielbiam idealnie dobraną muzykę.
Polecam każdemu, kto szuka dobrego, klimatycznego filmu z piękną muzyką. Myślę, że ta pozycja Was nie zawiedzie.
PS. Pojutrze koncert moich DOMOWYCH MELODII - nie widzieliśmy się już prawie 1,5 roku. Mam nadzieję, że krakowski koncert dorówna przynajmniej w połowie temu ostatniemu, rzeszowskiemu. Nie mogę się doczekać!


.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)























-horz.jpg)
