Zima. Przyszła tak niespodziewanie. Niespodziewanie, jak zwykle. Bo kto by pomyślał, że w styczniu minusowe temperatury? Jakby to powiedział mój współlokator: bezczelstwo! Tak, bezczelstwo w czystej postaci. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - co to za zima? Śnieg spadł dosłownie symbolicznie. Ledwo przysłonił chodniki, trawniki... Temperatura była niska, ale z drugiej strony - nie przesadzajmy. Większość z nas pamięta jeszcze takie prawdziwe zimy, kiedy rzeczywiście było biało, zaspy sięgały kilku metrów (przynajmniej na Podkarpaciu), a mróz z prawdziwą złośliwością szczypał policzki i nos. Większość z nas pamięta jeszcze białe, prawdziwie białe, śnieżne święta Bożego Narodzenia. Kiedy wracając ze szkoły wrzucało się koleżanki do zasp, ten ich płacz i zemsty. Albo wojny na śnieżki - jedna paczka przeciwko drugiej. Lepienie bałwana. Kiedy ze szkoły wracałeś niemalże biegiem, by szybko zjeść obiad, wziąć sanki i świetnie się bawić z przyjaciółmi... tak po prostu, tak beztrosko, bez końca. Czasami, ba - coraz częściej, bardzo żałuję, że się starzeję, że to wszystko przeminęło i w sumie, że zimy już nie takie, jak kiedyś....
Kończąc moje wynurzenia na temat przemijania, prezentuję Wam efekty ponownej współpracy z Piotrem Karwatem. Wykorzystaliśmy mroźny dzień, z dużą ilością smogu, żeby stworzyć smutną zimową sesję. Zimy już nie ma, ale zdjęcia zostały!

© PIOTR KARWAT
TK.














Klimatycznie...fajna sesja;)
OdpowiedzUsuńPrzyjemne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńOgólnie wolę gdy nie ma śniegu, bo to zawsze jest utrudnienie w komunikacji samochodowej. Ale znów krajobraz zimowy jest piękny :)
świetna sesja, uwielbiam taki klimat czarno białych zdjęć... no i... ciacho z Ciebie :D
OdpowiedzUsuńteż bardzo mi przykro, że już nie ma prawdziwych zim (mam nadzieję, że kiedyś nas jeszcze zaskoczy ;) )
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia!
Tym razem świetne zdjęcia! Obserwuje Twojego bloga od dłuższego czasu i muszę powiedzieć, że wchodzę na niego kilka razy dziennie :D
OdpowiedzUsuńŚwietną sesja. Rozumiem o czym piszesz :)
OdpowiedzUsuńNo reason to be sad!! Luv that look!! The scarf looks amazing on you! Wonderful and emotional pictures :)
OdpowiedzUsuńxx
Martin
Qurcze, faktycznie jesteśmy starzy a pewne rzeczy już nie wrócą- ale jakby nie było mieliśmy fajne dzieciństwo ;).
OdpowiedzUsuńBardzo dobre i klimatyczne zdjęcia. Zdjęcia na tle śniegu mogą być kiedyś warte miliony!
To nie za zimą tęsknisz, tylko za wspomnieniami z dzieciństwa i za beztroską :) strach pomyśleć co będzie gdy będziemy mieć 60 lat, dopiero tęsknota się powiększy.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
madrzej.blogspot.com
Przepięknie napisane oraz świetne zdjęcia idealnie pasujące do tematu przemyślenia
OdpowiedzUsuńU mnie parę tygodni temu była taka prawdziwa zima. Co prawda krótko, bo kilka dni - ale dzieci jeździły na sankach, bałwany stanęły na osiedlu, śnieżki poszły w ruch... Największą jednak różnicą jest to, że dzisiejszą i wczorajszą zimę dzieli kilka, a nawet kilkanaście lat. Teraz nie rzucam się śnieżkami, a próbuję dostrzec przez okno rzucające się nimi dzieci... To dlatego zima się zmieniła. Bo jesteśmy tylko dorosłymi obserwatorami i nie uczestniczymy w niej tak aktywnie, jak kiedyś. Tylko dlatego wydaje nam się gorsza niż za dawnych lat.
OdpowiedzUsuńBARDZO dobre zdjęcia!!!!!
OdpowiedzUsuńnaaaajs ;)
OdpowiedzUsuń