3/03/2015

domowe melodie- relacja z koncertu.

Są momenty, kiedy jest naprawdę ciężko - żeby nie powiedzieć, że źle. Wpadasz w ten bieg i nie masz czasu dosłownie na nic, nie masz czasu dla siebie. Praca, uczelnia/szkoła, nawet zwykle 'bywanie' zajmuje czas i w pewnym stopniu męczy. Wtedy idziesz na koncert... i wszystko znika, ot tak, po prostu. 90 minut sprawia, że patrzysz inaczej na świat i pierwszy raz od dłuższego czasu możesz odetchnąć z ulgą.


"Głupoty. Właściwie to czym oni śpiewają?!" 
"Kuurde, jakie to głupie... " 
To podstawowe reakcje ludzi chcących zrozumieć tę muzykę, a zdecydowanie reakcje tych nierozumiejących, a może właśnie niechcących? Do muzyki domowych melodii z jednej strony, trzeba podejść z wielkim, wielkim dystansem, przymrużeniem oka, a z drugiej pozwolić sobie na własną interpretację, bo czasami chodzi tam o wiele więcej, aniżeli na pierwszy rzut może się wydawać. Hm, być może teksty nie mają ponadczasowego wydźwięku. Być może nie poruszają ważnych problemów społecznych. Ale na pewno sprawiają, że w człowieku coś pęka. Pęka to coś, co nas męczy. Dzięki tym kilkudziesięciu minutom nastrój i nastawienie zmieniają się diametralnie.
Dowcipnie, z przymrużeniem oka, niejednokrotnie tak, że na całym ciele pojawiają się ciarki, a w oczach stają łzy. Tak jest na ich koncertach. Tak, że zapomina się dosłownie o wszystkim, o gonitwie, o problemach, zmartwieniach, o planach i ambicjach. Stoisz tam i schodzi z Ciebie powietrze, i wszystko, co w Tobie siedzi. Uśmiech pojawia się podczas pierwszej piosenki - i gwarantuję, zostanie już do końca dnia. Ba, żeby tylko... Poza tym świetny wokal Justyny, doskonała muzyka. Oni naprawdę doskonale czują się na scenie, świetnie się bawią. To jest coś niesamowitego!


Cała sala. Wyprzedane bilety tydzień przed koncertem. Kilkaset osób. Osób śpiewających głośniej, niż sami Artyści. Ich wzruszenie. Owacje na stojąco. Kilkuminutowe oklaski, okrzyki. Piosenki i te stare, i te z nowej płyty - wszystkie cudowne. Cztery bisy. Booooże, co to był za koncert... A najlepsze w tym wszystkim jest to, że gdyby koncert odbył się jeszcze raz, chociażby następnego dnia, to poszedłbym za każde pieniądze - zdecydowanie!



[zdjęcia: domowe melodie- fanpage; piosenka: Agnieszka Pałuk youtube.com] 

2 komentarze:

  1. Pod koniec kwietnia będą w Rzeszowie i właśnie tak sobie myślę, żeby się przed maturą zrelaksowaćz nimi :3

    OdpowiedzUsuń