12/19/2015

na co do kina na początku 2016 ?


 Miałem wielką ochotę na kino, jak co tydzień. Pomyślałem sobie, że pójdę, zobaczę coś fajnego, napiszę recenzję... I wchodzę, tak rozemocjonowany swoim planem, na stronę jednego kina, drugiego, trzeciego.... a tam? A tam wielkie NIC. To znaczy, są jakieś filmy, niektóre nawet całkiem niezłe, ale tak sobie myślę, że w sumie, to chyba nie ma sensu oglądać i płacić za cokolwiek, byleby to się kinem nazywało. Stąd też, zostałem w domu. Obrażony na kino. Obrażony, bo sprawdziłem daty premier filmów, na które czekam. I co? I wszystkie od stycznia - jeden, za drugim. Super. Nie żeby akurat wtedy sesja się zaczynała, zaliczenia itp. Z drugiej strony - normalka. Trzeba zacząć odkładać pieniądze (tym bardziej, że wychodzą praktycznie jeden po drugim), bo będzie na co chodzić, zdecydowanie. I ja właśnie o tym dzisiaj - WYCZEKIWANE PRZEZE MNIE PREMIERY, POCZĄTKU 2016 ROKU.  :)




I "MOJE CÓRKI KROWY"
 Jako pierwszy film (i chronologicznie i wg oczekiwań) wskazuje jedyny w tym zestawieniu polski film. Niesamowita Kulesza + Muskała + Dziędziel i Dorociński = to musi być coś co najmniej niezłego. Zwiastun wskazuje na to, że rzeczywiście będzie, hm, w każdym razie powinno. FLIMWEB opisuje go tak: "Marta (Kulesza), gwiazda popularnych seriali, ma 42 lata, jest silna i dominująca. Pomimo sławy i pieniędzy wciąż nie może ułożyć sobie życia. Niestabilna emocjonalnie 40-letnia Kasia (Muskała) tkwi w dalekim od ideału małżeństwie (w roli męża Marcin Dorociński), wychowując nastoletniego syna (Jeremi Protas). Siostry niezbyt za sobą przepadają, kompletnie nie rozumieją i nawet nie starają się zrozumieć swoich życiowych wyborów. Choroby, a w konsekwencji utrata jednego z rodziców zmuszają je do wspólnego działania. Kobiety stopniowo zbliżają się do siebie, odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji." Jeżeli ta produkcja będzie przynajmniej w połowie tak dobra, tak naturalna i życiowa, jak się spodziewam, to już jestem zachwycony.... Z resztą, 2 Złote Lwy, już świadczą o tym, że warto czekać.


 PREMIERA: 08/01/2016


 II "JOY"

Tego samego dnia, swoją premierę będzie mieć zupełnie inna produkcja. Inna to znaczy, że dzieli ją ze wspomnianą wyżej, bardzo wiele - jest amerykańska, to komedia i gra tam fenomenalna Jennifer Lawrence. Aha - zapomniałem, że reżyserem jest ten gość od "AMERICAN HUSTLE", czy "PORADNIK POZYTYWNEGO MYŚLENIA", za który Jennifer dostała OSCARA. Tak, zagrała też we wszystkich ostatnich filmach tegoż to reżysera (z resztą, podobnie jak Bradley Cooper, który i w Joy miejsce znalazł). FILMWEB zbytnio się nie rozpisuje, jest krótko, ale dość treściwie: "Joy Mangano (Jennifer Lawrence) jest samotną matką z Long Island, która wynajduje mopa i staje się milionerką." Zapowiada się dobrze, nawet bardzo. Jennifer nominację do Oscara ma pewną, bo oni ją lubią, nie tylko za twarz, ale i za umiejętności. Bo umiejętności ma, zdecydowanie. I dystans, wieeelki dystans. 

 PREMIERA: 08/01/2016



 III "DZIEWCZYNA Z PORTRETU"
Wielkie WOW. Eddie jest bardzo, bardzo dobrym aktorem. Z resztą OSCAR, którego dostał za TEORIĘ WSZYSTKIEGO mówi sam za siebie. "To niezwykła historia miłosna zainspirowana życiem artystów Einara i Gerdy Wegener (w tych rolach Eddie Redmayne i Alicia Vikander), których małżeństwo i praca zostają poddane próbie, kiedy Einar decyduje się na operację zmiany płci i zostaje jedną z pierwszych na świecie transgenderowych kobiet, Lili Elbe." Coś czuje, że Eddie znów ma baaardzo dużą szansę na OSCARA - to było by coś, drugi OSCAR z rzędu... a patrząc na zwiastun - jest za co. To dość kontrowersyjna i wymagająca rola, a on chyba takie lubi. Jego filmowa partnerka (dalej bazując na zwiastunie) też dała z siebie wszystko...  Poza tym świetny klimat, genialne stroje się zapowiadają. Czekam z zapartym tchem!




PREMIERA: 08/01/2016


IV "ZJAWA"
Leonardo di Caprio. Tak. Kolejny film, którym chce walczyć o OSCARA. Kolejny, za którego go nie dostanie. Akademia wyjątkowo go nie lubi, z resztą nawet nie udaje, że jest inaczej. A Leo, to naprawdę dobry aktor, który w każdej produkcji pokazuje inną twarz, coraz to nowszą. Dlatego to naprawdę biedny, nielubiany Leo. FILMWEB opisuje ten film krótko, ale treściwie: "Hugh Glass szuka zemsty na ludziach, którzy zostawili go poważnie rannego po ataku niedźwiedzia.". Zdecydowanie więcej zdradza zwiastun. To kolejna brawurowa rola di Caprio. Świetny klimat, piękne zdjęcia. Może być naprawdę intrygująco. Poza tym, to będzie świetna odskocznia od wcześniej wymienionych dramatów. Nie mogę się doczekać, by ujrzeć kolejną rolę, za którą Leo nie dostanie wymarzonego OSCARA... i nie ma tutaj ironii - szczerze trzymam za niego kciuki. 




 PREMIERA: 29/01/2016


V "POKÓJ"
"Jack ma pięć lat, gdy dowiaduje się od mamy, że pokój, w którym mieszka z nią od urodzenia, nie jest całym światem. Wychował się tu, myśląc, że po drugiej stronie ścian jest pustka. Teraz matka decyduje się powiedzieć mu prawdę i z jego pomocą podjąć walkę o wolność. Od prawie 6 lat są więzieni przez człowieka, który każe nazywać się Dużym Nickiem. Izoluje ich od świata, grożąc, że próba ucieczki zostanie ukarana śmiercią. Mama obmyśla niezwykle ryzykowny plan, którego głównym bohaterem ma być właśnie Jack. Wkrótce okaże się, że nie samo odzyskanie wolności jest największym wyzwaniem, ale konieczność odnalezienia się w niej i nauka życia na nowo. " Opis mnie nie przekonał w 100%, ale w momencie, kiedy zobaczyłem zwiastun stwierdziłem, że to może być prawdziwa petarda. (dla mnie) Świeże twarze, smutna historia dająca nadzieje - może być naprawdę pięknie!
 



  PREMIERA: 26/02/2016


VI "CAROL"
"Nowy Jork, lata 50. Marząca o lepszym życiu pracownica sklepu zakochuje się w starszej i zamężnej kobiecie." Już nawet nie tak po krótkim opisie, co po zwiastunie wnioskuję, że to będzie cudnie. Cate, podobnie jak Eddie, będzie drugi rok z rzędu walczyć o OSCARA (mówię Wam). Tyle, że razem z Rooney (znana głównie z filmu pt. "DZIEWCZYNA Z TATUAŻEM"), bo ona też nominację dostanie. 
W tym przypadku jestem zbulwersowany datą premiery - cholera, ja rozumiem, że polskie premiery zawsze są później, ale żeby aż tyle?! Tym bardziej, że to już po OSCARACH, a któraś z nich może go naprawdę dostać. Bo zapowiada się wspaniale. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że to właśnie na ten film czekam najbardziej.Bo klimat wspaniały się zapowiada, te stroje... no historia ciekawa. I uroda Cate i nawet niezbyt urodziwa Rooney ładnie wygląda...



 
 PREMIERA: 04/03/2016



Przegapiłem coś? Chętnie poszerzę swoją listę, podzielcie się!


TK.

2 komentarze:

  1. Wiele ciekawych filmów się szykuje... ja poczekam jeszcze dłużej - aż trafią do internetu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie moje wcześniejsze recenzje wskażą Ci, czy warto szukać danej pozycji w internecie :)

    OdpowiedzUsuń