Najbliższe miesiące zapowiadają się naprawdę cudownie muzycznie - cudownie tym bardziej, że w samym kwietniu (czyli moim miesiącu, bo ja kwietniowe dziecko) dwie premiery albumów moich ukochanych zespołów. Znów będzie cudownie folkowo. Znów będzie godnie. Przygotowałem krótki przegląd pięciu płyt, na które czekam z zapartym tchem w ciągu najbliższych miesięcy.
THE LUMINEERS - "CLEOPATRA" - 08.04.2016 r.
To zespół, w którego twórczości zakochałem się bezwzględnie aż (niecałe, co prawda) 4 lata temu, kiedy to wydali swój debiutancki album o niezbyt twórczym tytule - "THE LUMINEERS". To właśnie z tego wydawnictwa pochodzą takie piosenki, jak "HO HEY" (o dziwo, puszczane w polskich rozgłośniach), czy "STUBBORN LOVE" - z resztą, cała płyta jest naprawdę dobra. I teraz, dokładnie dzisiaj wydali swoje drugie dziecko, za którego słuchanie właśnie się zabieram. Album o dużo bardziej twórczym tytule, aniżeli jego poprzednik - "CLEOPATRA" - właśnie trafił do sklepów muzycznych i np na Spotify. Miesiąc temu grupa zaprezentowała nam oficjalny singiel pt. "OPHELIA" i teledysk - zapowiada się bardzo, bardzo godnie, mimo że charakterystycznego folku tutaj mniej. Mam nadzieję, że za kilka dni ujrzycie recenzję pełną indie folkowych uniesień! Chociaż, jeżeli zaprezentują coś zupełnie innego (a na to się zapowiada), ale na wysokim poziomie, to ja to kupuję.
EDWARD SHARPE & MAGNETIC ZEROES - "PERSONA" - 16.04.2016 r.
Ten zespół to dla mnie prawdziwy fenomen. Nikt nie potrafi mnie tak rozwalić (tak pozytywnie) muzyką. Tyle energii, tyle słońca, tyle radości. I to wszystko w indie-folkowym klimacie. Wszystko zaczęło się od piosenki "HOME" i tak już poleciało. Uwielbiam ich z całego serca! Okazało się, że podobnie jak zespół wyżej wielbiony przeze mnie, wydają nową płytę właśnie w kwietniu - za osiem dni wydają krążek pt. "PERSONA", który od kilku tygodni zwiastuje genialna piosenka pt. "NO LOVE LIKE YOURS" - sześciominutowy teledysk idealnie pokazuje ich koloryt, także polecam! :) No i czekamy na premierę...
TOM ODEL - "WRONG CROWD" - 10.06.2016 r.
Toma poznałem dzięki pokazowi mody Burberry w 2013 roku, kiedy to promował dopiero co wydany album "LONG WAY DOWN" i pokochałem go od pierwszego usłyszenia. Bo na jego debiucie było tyle perełek - "ANOTHER LOVE", "HOLD ME", "GROW OLD WITH ME", czy "I KNOW". Niespełna tydzień temu wokalista potwierdził, że za kilka miesiący usłyszymy nowy materiał. Poznaliśmy też pierwszy singiel promujący, o tym samym tytule, co nadchodząca płyta - "WRONG CROWD". Jest intrygująco, jest na pewno inaczej... Sam o nowym wydawnictwie mówi tak: „Chciałem, aby piosenki brzmiały wzniośle i dramatycznie; dużo smyków oraz melodii, które jeszcze bardziej podkreślają muzykalność tych utworów, niczego nie hamując. Album jest opowieścią o człowieku, który żyjąc w obecnym, przewrotnym świecie, tęskni za naturalności i pragnie powrotu do niewinności z okresu dzieciństwa. To fikcyjna historia, ale emocje I przeżycia w niej zawarte, mimo że przejaskrawione, są oczywiście odzwierciedleniem tego, co czułem. Chciałem stworzyć świat z wyolbrzymionym poczuciem rzeczywistości.” NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ.
BASTILLE
Uwielbiam ten zespół od 2013 roku, kiedy to pierwszy raz usłyszałem nową wersję jednego z kawałków z ich debiutanckiego albumu. Była to piosenka pt. "FLAWS" wykonana w Abbey Road. Niesamowity występ, pełen emocji, które mnie urzekły. Od tego momentu zacząłem ich słuchać, mimo że albumowe wersje są dużo bardziej elektroniczne. Album "BAD BLOOD" jest bardzo dobry i nie brakuje na nim perełek - np. "POMPEII", czy "THINGS WE LOST IN THE FIRE", czy wspomniane "FLAWS". Niestety, nie wiadomo jeszcze na 100% kiedy dokładnie usłyszymy ich nowe muzyczne dziecko - jedno jest pewne, będzie to 2016 rok, prawdopodobnie pierwsza połowa. Inna pewna sprawa jest taka, że usłyszę chłopaków na tegorocznym OPENERze, z czego cieszę się niezmiernie. :)
BEYONCE
Nieśmiało czekam na nowy album Bee. Wszystko wskazuje na to, że ukaże się w kwietniu, ale z tą panią nic nie wiadomo - i to nie jest komplement. Za kilka tygodni jedzie w trasę koncertową i wszystko wskazywałoby na to, że będzie promować nowy materiał. Dodatkowo, w lutym premierę miała nowa piosenka i teledysk - "FORMATION". Pożyjemy, zobaczymy... ale nie obraziłbym się słysząc nowy krążek mojej przyszłej żony.
TK.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz