6/13/2015

opowiedz na swoją historię muzyką - czyli REGUŁY GRY w UJOT FM.


Już jutro będzie można usłyszeć mnie podczas audycji REGUŁY GRY w studenckim radiu UJOT FM. To coś w stylu: opowiedz nam swoją historię muzyką. Bardzo, bardzo ciekawe doświadczenie i jeszcze ciekawsze wnioski, jakie wyciągnąłem podczas przygotowań do niej... Skracając - muzyka jest bardzo ważna, zadziwiająco znacząca i o dziwo, charakterystyczna dla każdego momentu.  





 UJOT FM to młode radio, początkujące, ale świetnie się zapowiadające - skłaniając się ku krótkiej recenzji: DLA KAŻDEGO COŚ DOBREGO. Jeżeli chodzi o Reguły Gry to prowadzi je moja koleżanka z roku - Asia Reguła. Kiedy się o tym dowiedziałem od razu stwierdziłem, że kiedyś przy okazji muszę się tam pojawić (ten to ma parcie...), bo to świetna sprawa, genialny pomysł na audycję. No bo powiedzcie sami - czyż nieciekawe jest opowiadanie o sobie muzyką? Nasze umawianie się, przekładane z tygodnia na tydzień doszło do skutku właśnie wczoraj, kiedy przez dwie godziny nagrywaliśmy jutrzejszą, niedzielną audycję. Mówię wprost: nie przypuszczałem, że będzie to dla mnie aż tak ważne, aż tak ciekawe doświadczenie. Co prawda, wiedziałem, że będzie fajnie, ale naprawdę nie, że aż tak...

Musiałem wybrać 20 piosenek, które w jakimś stopniu zostawiły coś w moim życiu. Pomyślałem: "z palcem w nosie wybiorę dwadzieścia kawałków, co to jest?" Frajer. To było dla mnie niesamowicie trudne, naprawdę. Bo jak wybrać te dwie dychy spośród tylu pereł? Lista w ciągu tygodnia zmieniała się kilkadziesiąt razy, aż do kształtu, który zaprezentowałem. Czy jestem z niej zadowolony? Nie wiem, ale to nie ma znaczenia, musiałem się ograniczyć, bo kto słuchałby mnie przez dziesięć godzin? Zdecydowałem się na piosenki, które najczęściej do mnie wracają i po prostu, mimo wszystko są najważniejsze... i wyszło dość melancholijnie, czyli zdecydowanie tak, jak mi w duszy gra.

Dzięki tej audycji dowiedziałem się ile znaczy dla mnie muzyka. Ile wspomnień ze sobą niesie. Jak bardzo przypomina chwile, te dobre i te złe. Jak bardzo pomaga, koi, leczy, podnosi. Okazało się, że do większości sytuacji mam piosenkę. Niby to wszystko wiedziałem, ale właśnie dzięki tej przygodzie dotarło to do mnie ze zdwojoną siłą. Pamiętam jak tydzień temu włączałem jedna po drugiej, moje życiowe muzyczne perły - gęsia skórka, łzy w oczach i wspomnienia, te z tamtych chwil - być może jestem psychiczny (ba, na pewno!), ale tak właśnie było. Dzięki tej audycji jakoś się tak... oczyściłem no. Czy to nie jest niesamowite? 


 Jeżeli chcecie pozamulać ze mną i moją muzyką, to zapraszam jutro, o godzinie 15:00 pod tym właśnie linkiem! Myślę, że moje kawałki umilą (przynajmniej trochę) naukę i niedzielne popołudnie.

EDIT
Niestety ze względów technicznych, moja audycja została przesunięta na przyszły tydzień - przypomnę się!  :)



TK.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz