Jak zwykle spóźniony ja. Już październik od czterech dni, a ja dalej o wrześniu. Tak to jest, jak człowiek odkłada wszystko na ostatnią chwilę. A tutaj pierwsze zajęcia, praktyki, pierwsze imprezy, a z tym wiąże się to, że mam dużo, dużo mniej czasu. Czas znowu się przeprogramować i nauczyć żyć po krakowsku. Kontynuując mój autorski cykl, tradycyjnie, chciałbym skupić się na muzyce miesiąca poprzedniego. Wrzesień był wypełniony różnorakimi dźwiękami do granic możliwości. Pewnie dlatego, że miałem bardzo dużo czasu na poszukiwania, być może za dużo. Szukałem, szukałem, wiele znalazłem, wiele odkryłem - było trochę komercyjnie i jak zwykle spokojnie... Oto moje wrześniowe inspiracje:
Zacznę od odkryć - RHODES znałem już wcześniej, właśnie z pokazu Burberry (każdy z nich to kopalnia cudownych muzycznych artystów - np. Jake Bugg, Paloma Faith, Tom Odell). Jakoś się tak złożyło, że akurat tego wykonania nie znałem i podczas przeglądania faceboo'owej tablicy zauważyłem, że jedna z moich znajomych wstawiła właśnie taką perłę - a to, wierzcie mi, prawdziwa perła. "CLOSE YOUR EYES" to świetny kawałek, który to momentami przypomina twórczość SIGUR ROSE. Cudowny wokal, piękna muzyka, doskonałe smyczki, niepowtarzalny nastrój. Magia. Buszując dalej, okazało się, że zaprezentował wtedy drugą perłę w zupełnie innym klimacie - "I PUT A SPELL ON YOU" (drugi filmik). Jeśli się podoba, polecam przesłuchać całej części muzycznej pokazu -[ POKAZ BURBERRY - youtube.com ]
~
KYAN to niedawny debiutant i efekt mojego błądzenia w internecie Jego "SOMETIMES" oczarowało mnie od pierwszego przesłuchania. Piękny tekst, ogromna wrażliwość, cudowny głos. Czego można chcieć więcej? Jest cudnie. Jest tak, jak lubię - żadnych cudactw, tylko dźwięki.
Przyszedł czas na małą nowość z KAYAXu - fantastyczny duet Smolika i Kev Fox'a. Jest cudownie, tak niepolsko, tak zagranicznie. Cudownie muzycznie, cudownie tekstowo, cudownie wokalnie. Fantastyczny klimat nagrania. Do tego świetny teledysk, piękne kolory. Panowie pracują nad wspólną płytą, a ja nie ukrywam, że czekam z zapartym tchem,bo to może być coś nieziemsko dobrego.
Myślę, że chłopaków z YEARS & YEARS nie muszę nikomu przedstawiać. Tworzą sobie muzykę elektroniczną na bardzo dobrym poziomie, mają kilka fajnych kawałków (, ale z tej akustycznej strony ich nie znałem. Bardzo, bardzo pozytywne zaskoczenie, zyskują jeszcze bardziej. Fajnie słucha się odmienionych aranżacji, takich instrumentalnych, akustycznych.
Teraz znów polska muzyka, które wcale na polską nie brzmi. BOKKA to prawdopodobnie jedna z najbardziej tajemniczych grup na polskiej scenie muzycznej. Debiutowali w 2013 roku i w dalszym ciągu (oficjalnie) nie potwierdzono tożsamości tych ludzi - ale ja jestem wiedźmą i wiem, że to m.in. Karolina Kozak, mnie nie oszukają, przede mną nie ma tajemnic. W każdym razie, ostatnio wydali nową płytę, a pierwszy singiel pt. "LET IT" zachwycił mnie od pierwszego przesłuchania. Grupa się rozwija, eksperymentuje i to słychać. Jest dobrze, nawet baaaardzo, ale o nowym krążku jeszcze napiszę...
Teraz czas na coś nieco bardziej komercyjnego - CALVIN HARRIS umie robić hity, trzeba mu to przyznać. "HOW DEEP IS YOUR LOVE" to wcale nie taka nowa piosenka, doszła do mnie dopiero we wrześniu i tak została. Słucham jej ciągle. Bardzo wpada w ucho. Ciekawy wokal, dobry, przyjemny, taneczny hit. Nie trzeba nic więcej, bo jest dobrze. Podoba mi się i pewnie jeszcze długo będzie gościł na mojej playliście do biegania!
Jako ostatnia, tak na deser - jak taka wisienka na torcie - moja przyszła żona BEYONCE z NAUGHTY BOYEM i ARROW BENJAMINEM. Stara dobra Beyonce, tęskniłem za takim śpiewaniem, za taką radiową, komercyjną piosenką w jej wykonaniu. Już trochę mi się znudziła jej nowa fascynacja hip-hopem i byciem super - tęsknie za divą. W każdym razie, taka właśnie jest piosenka pt. "RUNNIN' (LOSE IT ALL)". Wpada w ucho, jest bardzo przyjemnie, radiowo, do tego cudny teledysk. Kolejna piosenka, która będzie jeszcze długo na mojej playliście do biegania i poprawiania humoru.
TK.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz