To był tak dziwny tydzień. Tydzień pracowity, zabiegany i dość intensywny... jak dawniej. Miło jest znów nie mieć czasu na nic, a mimo wszystko (paradoksalnie) mieć go dużo więcej. Miło jest patrzeć na zwiększoną efektywność, zastanego już organizmu i dużo większą dawkę energii. Miło jest wykorzystywać siebie w dużo większym stopniu. Miło jest dostać kopniaka...
To był też (tak naprawdę to przede wszystkim) tydzień zetknięcia się z ludzkim jadem, zawiścią i w sumie, to można z całą świadomością i odpowiedzialnością powiedzieć, że nienawiścią. Siedzi to we mnie, mimo wszystko, mimo że to nie w moim stylu. Z roku na rok, ba - dnia na dzień, zdaję sobie sprawę, że ludzie, to dziwne stworzenia. Dziwne, zakompleksione i chyba prowadzące tak nudne życie, że za wszelką cenę chcą wejść z butami do życia innych. Pojawia się tylko jedno pytanie: skąd bierze się aż tyle jadu? Tyle jadu i dlaczego jeszcze więcej nienawiści, zawiści? Po co? Po co tracić czas na życie życiem innych? I po co głośno komentować i wygadywać same bzdury... do obcych osób? O prawdę się nie gniewam. Gniewam się o kłamstwa wyssane z palca, o koloryzowanie, tylko po to, by opowieść była bardziej barwna i oczepianie się osób ze mną powiązanych. Życie... potrafi zaskoczyć. Ludzie potrafią zaskoczyć. I pewnie nie byłoby w tym nic wyjątkowego, bo jestem dość przyzwyczajony do tego typu sytuacji... chociaż nie - do takiego ogromu jadu nie jestem i nie zamierzam być, dlatego o tym piszę i zwracam na to uwagę. Jest mi najzwyczajniej w świcie przykro, że są tacy, którzy oceniają po okładce. Chociaż moja okładka chyba nie jest aż taka zła. Jakakolwiek INNOŚĆ, nawet ta najmniejsza, zawsze będzie po prostu... inna i piętnowana. I na koniec apeluję, by spojrzeć w lustro i się zastanowić, czy nie ma ciekawszych rzeczy niż zawiść i plotki. Refleksja jest taka, że ludzie są po prostu straszni. Ale wierzę, że w życiu wszystko wraca... to też wróci.
Koniec roku coraz bliżej. Zaczynam nastawiać się nad podsumowaniami, które niezmiennie od lat mnie fascynują. Zastanawiam się nad tym, co było dobre, a co złe - pierwsza refleksja? To był cholernie dziwny rok. Ot tak, po prostu. C.d.n
TK.

Masz rację z tym, że ludzie to dziwne stworzenia. Te stworzenia równie często nieproszone wchodziły również swoimi buciskami w moje życie próbując coś zadeptać, zniszczyć i poprzestawiać. Trzeba być odpornym i pamiętać, że zawsze za rogiem czai się ktoś, kto chętnie zniszczy nasz świat lub chociaż odbierze mu barw
OdpowiedzUsuńTo prawda, trzeba. Ale przyznaj sama, że to niezwykle trudne. W momencie, kiedy człowiekowi wydaje się, że jest odporny, ktoś idealnie udowadnia, że to nieprawda...
Usuń