Wzorem roku poprzedniego, postanowiłem przygotować listę filmów, o których często wcale nie jest głośno, a naprawdę warto je obejrzeć. 10 pozycji na sierpniowe/wrześniowe wieczory. Każdy z innej bajki, utrzymany w innym stylu. Wiem, że wakacje się już kończą, wiem, że mogłem wcześniej, ale nie liczy się kiedy, liczy się, że jest, prawda? Mam nadzieję, że uda mi się trafić w Wasz gust przynajmniej jedną propozycją...
Podobnie, jak rok temu, wyboru dokonałem tylko i wyłącznie na podstawie swojej filmweb'owej oceny i ogólnego skojarzenia. "I oto jest: 10 filmów ('nieklasyków'), które naprawdę warto obejrzeć. 10 zupełnie innych pozycji - od komedii, przez lekką tkliwość, po dramat, z morałem. Coś na wieczór z kumplami, na randkę i zwykłe zamulanie."
Zainteresowanych odsyłam do zeszłorocznego zestawienia:
2015: Zestawienie cz. I
2015: Zestawienie cz. II
I. "PIEŚŃ SŁONIA" - dramat - 110 minut
Xavier Dolan znany jest z tego, że w większości filmów, które reżyseruje, chce zabić swoją matkę - tym razem mu się udaje. Co prawda, w nieswoim filmie, bo to nie on był odpowiedzialny za reżyserię, ale liczy się efekt, prawda? OPIS FILMWEB'u: "Michael (Xavier Dolan) zabił swoją matkę, słynną śpiewaczkę operową.
Wyrokiem sądu został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Jest tam już
ponad 5 lat. Nagle w niejasnych okolicznościach znika doktor Lawrence,
który prowadził jego terapię. Dyrektor szpitala, doktor Green,
postanawia przesłuchać Michaela. Ten zgadza się na współpracę, ale na
własnych warunkach. Odkrywając kolejne sekrety wciąga doktora Greena w
przebiegłą grę." To naprawdę całkiem dobry film. Trochę dziwny, trochę intrygujący, trochę nawet zaskakujący. Opinie były naprawdę różne... nawet patrząc na oceny filmweb'owe - jedni 9, inni 4-5. Ja, mimo wszystko, radzę obejrzeć i wyrobić sobie własne zdanie.II. "BROOKLYN" - melodramat - 105 minut
OPIS FILMWEB'u:"Lata 50. XX wieku. Eilis Lacey, młoda dziewczyna z Irlandii, opuszcza rodzinny kraj i wyrusza do Ameryki, by szukać szczęścia w Nowym Jorku. Początkowa tęsknota za domem mija, gdy w życiu Eilis pojawia się mężczyzna, a wraz z nim pierwsza miłość i romantyczne uniesienia. Wkrótce jednak przeszłość daje o sobie znać i Eilis musi dokonać dramatycznego wyboru między dwoma krajami i dwoma stylami życia…"Bardzo dobrze wspominam ten film. Dla mnie był o niepewności, o walce wewnętrznej, o dylemacie, o konflikcie pomiędzy sercem, a rozumem. To produkcja o niezdecydowanej młodości. O rozłące, tęsknocie... o poszukiwaniu siebie, własnej drogi. Do tego rewelacyjny klimat, kostiumy, jakaś taka aura bijąca z ekranu... Polecam, szczególnie na wieczór z dziewczyną, albo i nawet bez... ;)
III. "FURIA" - dramat/wojenny - 134 minuty
To film, do którego zabierałem się naprawdę bardzo długo, obejrzałem go dosłownie przed kilkoma dniami. Jak dla mnie, słowo klucz, to: REALIZM, wszędzie. Uważam, że to bardzo, bardzo udany obraz, bardzo dobre kreacje aktorskie i świetnie oddany klimat. OPIS FILMWEB'u: "Kwiecień 1945 roku. Po sforsowaniu Renu zwycięskie alianckie armie maszerują w kierunku Berlina. W Niemczech narasta jednak fanatyczny opór kierowany przez wierne wodzowi oddziały SS. Powołane zostaje także pospolite ruszenie, w skład którego nierzadko wchodzą również kobiety i dzieci. Amerykańskie oddziały pancerne ponoszą duże straty. Jednym z czołgów 2. Dywizji Pancernej, nazywanym pieszczotliwie "Furią", dowodzi sierżant Don Collier (Brad Pitt). Do jego załogi dołącza Norman Ellison (Logan Lerman) przebywający w armii od zaledwie ośmiu tygodni. Niewinny, nieskażony jeszcze brutalnością wojny młodzieniec dopasowuje się do zaprawionych w bojach weteranów, takich jak Boyd Swan (Shia LaBeouf), Grady Travis (Jon Bernthal) i Trini Garcia (Michael Peña). Niebawem pluton czołgów, do którego przynależy "Furia", otrzymuje niebezpieczne zadanie"IV. "PŁYNĄCE WIEŻOWCE" - melodramat - 93 minuty
Wasilewski (reżyser, którego "Zjednoczone Stany Miłości" recenzowałem niedawno) bardzo lubi szokować widza naturalizmem i nagością. W tym przypadku dochodzi jeszcze dość kontrowersyjny temat. To obraz wielokrotnie nagradzany na krajowych i zagranicznych konkursach, festiwalach. Obraz o wątpliwości, o odnalezieniu siebie i przyciąganiu międzyludzkim, tak dużym, że człowiek nie potrafi mu się oprzeć. OPIS FILMWEB'u: "Odważny, wręcz skandalizujący obraz Tomasza Wasilewskiego. Wielokrotnie nagradzany na festiwalach. Historia młodego chłopaka, Kuby (Mateusz Banasiuk), który mieszka razem z matką (Katarzyna Herman) i swoją dziewczyną Sylwią (Marta Nieradkiewicz). Trenuje pływanie i jest świetnie zapowiadającym się sportowcem. Pozornie poukładane życie Kuby i jego bliskich komplikuje się, gdy ten poznaje Michała (Bartosz Gelner). Ich wzajemna fascynacja nieoczekiwanie przeradza się w uczucie, a miłość Sylwii do Kuby zostaje wystawiona na ciężką próbę."To zdecydowanie smutny film, nie dla każdego.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz